niedziela, 28 października 2012

Pierwsza próba czapeczki i śnieg

Witam
Podjełam próbę zrobienia czapeczki dla córeczki przyjaciółki, niestety malutka w tej chwili jest z rodzicami w Irlandii ale pod koniec listopada będzie w Polsce. Czapeczka nie jest ukończona bo niestety przyszła właścicielka musi ją przymierzyć, żebym mogła wiedzieć czy nie trzeba coś poprawić, jeśli starczy włoczki dorobię jeszcze takie jakby "nauszniki", bo przyjaciółce zależy żeby były.
Z racji braku modelki, za "modela" posłużył misio, zdjęcie bardzo robocze za co przepraszam.


Robiłam wg tutorialu, który kiedyś Justyna wrzuciła na swojego bloga.

Chyba nie ma miejsca w Polsce gdzie nie spadł by dziś śnieg...  Osobiście nie lubie śniegu! Popatrzeć zza okna to można ale żeby wyjść na dwór to juz nie chętnie :/ To widok na mój parapet o godzinie 6:30 :)
Wogóle czy tylko ja miałam dzis problem z snem? Ja byłam tak skołowana przez tą zmianę czasu, że nie wiedzieć czemu nie spałam już od 5:30 nowego czasu! Straszne!

Obecnie wziełam się za kolejną bransoletkę dla drugiej przyjaciółki ale niestety nie mam chyba żadnych zapięć więc będzie ona musiała uzbroić się w cierpliwość.
Życzę miłego wieczora

poniedziałek, 22 października 2012

Jesienne korale i bransoletka

Witam!
Dawno już tu nie pisałam. Dziękuje za wszystkie życzenia :)
Ja z racji zakończenia stażu, intensywnie poszukuje pracy ale niestety jest ciężko...
W między czasie zrobiłam jeszcze jedne korale "Rasta", nie mam ich zdjęcia, ale wygladają identycznie jak tamte pierwsze. Dziś skończyłam kolejne korale, zrobiłam je od tak...może jest ktoś chętny? :)
Takie "Jesienne" :) Użyłam kolorów jak widać w dolnej części zdjęcia - czerwony, musztardowy(aparat trochę zakłamuje rzeczywistość), oraz brąz. Wszystko to nałożyłam na czerwoną wstążkę.


W między czasie "popełniłam" również szybką bransoletkę na życzenie, dla pewnej gimnazjalistki:

Nastąpiła mała poprawka bransoletki:


Chce teraz wypróbować kilka wzórów z moich nowych książek z urodzin :)
Pozdrawiam i postaram się częściej Tu zaglądać :)

piątek, 5 października 2012

Prezenty

W tym tygodniu miałam urodziny, kolejne z rzędu 21 :D :P
Chciałam się pochwalić jakie cuda dostałam od koleżanek:

 Cudowne wzory i pomysły na robótki szydełkowe: 

Słój z herbatami :D oraz piękne kolczyki, idealne do mojej letniej sukienki ;-) i nie tylko:
I jeszcze wisiorek z pandą:
Dostałam też świetne lakiery do paznokcji ale hitem prezentów urodzinowych była.... FOLIA BĄBELKOWA :D
Jeszcze raz dziękuje za życzenia i prezenty, pomysły z książek napewno wykorzystam i się nimi podziele :D

czwartek, 27 września 2012

Serweta urodzinowa

W zeszłą niedzielę Kasia miała urodziny i z tej okazji zrobiłam jej taką oto serwete:




Kasiu jeszcze raz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :* :*

piątek, 21 września 2012

Serweta

Witam!
Trochę mnie już tu nie było. Cały czas oczywiście staram się być na bieżąco z Waszymi blogami ale bywało ciężko z czasem, ale niestety mój staż się zakończył i znowu poszukuje pracy, przez co mam ponownie wiele wolnego czasu. Poniekąd dobrze, bo przez prace nie wyrabiałam się z zaplanowanymi robotkami.
Mogę Wam już pokazać serwete którą robiłam przez wakacje:

Serweta (lub jak kto woli obrus) ma ok 63 cm średnicy. Serweta była prezentem i od wczoraj posiada już nowego właściciela :)
Miała być jeszcze wieksza ale z braku odpowiednich nici musiałam spruć i wymyśleć własne zakończenie. A szkoda bo prawdopodobnie gdybym udało mi sie zrobić ją dokładnie według wzoru byłaby idealna na stolik, na którym obecnie leży. Wzór na nią znalazłam oczywiście u Dorotki
Na zdjęciu serweta moze wydawać się troche "mało okrągła" ale zdjęcie robiłam jeszcze przed maglowaniem i nadawaniem ostatecznego kształtu :)

Obecnie robię kolejną serwetkę równocześniej z kolejnymi "Rasta" koralami :) a w poczekalni leży czapeczka dla pewnej cudownej, maleńkiej osóbki, ale z czapeczką idzie mi dużo gorzej i dlatego leży w poczekalni. Ale mam nadzieje że się uwinę sprawnie.

Na dziś kończę, pora przejrzeć Wasz blogi a potem wrócić do robótek :)
Pozdrawiam

niedziela, 2 września 2012

Tablica na korale

Witam!
Nie planowałam dziś nic pisać ale zainspirowana przez Kasię, która właśnie przeprowadza rewolucje remontowe w kuchni i nie tylko, postanowiłam wykorzystać starą tablicę korkową, która wisiała u mnie trochę bezużytecznie (odkąd skończyłam studia) i zrobić z niej tablice na korale :)


Znalazłam w domu kawałek starego płótna, które naciągam na tablicę korkową, poprzybijałam płótno gwózdkami do drewnianej ramy tablicy. Następnie kilka haczyków (i jeden gwózdek, bo haczyki mi się skończyły) i gotowe :D 
Jak Wam się podoba?
Pozdrawiam :)

sobota, 1 września 2012

Kruche ciasto z kremem śliwkowym

Witam Was po długiej przerwie
Jakoś ostatnio nie miałam za bardzo czasu na tworzenie czegokolwiek jak i na pisanie dla blogu. Za co bardzo przepraszam.
Teraz muszę nadrabiać zaległości robótkowe, jedna serweta jest już na ukończeniu, zostały mi 3 rzędy jeszcze, ale zdjęcie jej pokaże jak już ją sprezentuje :) Póki co to niespodzianka.
W planach też ubierane korale, mam nadzieje że się wyrobię, bo ostatnio coraz ciężej z czasem.
Dziś miałam chwilę i upiekłam ciasto.
Mama znalazła w jakiejś gazecie przepis na ciasto kruche z kremem śliwkowym. Muszę przyznać, że nawet mi smakuje, choć nie przepadam za śliwkami w cieście :D
Przepis jest prosty bo to zwykłe ciasto kruche, na którego przepisu chyba nie trzeba podawać, a w środku jest krem śliwkowy, pierwszy raz coś takiego robiłam, w 200 ml zimnej wody rozpuszczałam budyń waniliowy i 100 g cukru, następnie do rondla razem z 0,5 kg śliwek (wydrylowane i warto też zdjąć skórę bo ja musiałam ją potem wyławiać z kremu) i cały czas mieszając gotować kilka minut aż powstanie taki bardziej mus, zdjąć i odstawić do ostygnięcia. Spód ciasta podpiekamy przez 15 minut w temp ok 170 stopni, studzimy, następnie kładziemy wystudzony krem na górę kruszonka, lub resztę kruchego ciasta kruszymy na górę i do pieca na pół godziny w temperaturze 150 stopni. I gotowe! A ciasto naprawdę smaczne! :) 

Chciałam Wam też pokazać jaki piękny lampion dostałam od ciocii, ona chciała go wyrzucić a ja go przygarnełam :D

Pięknie rzuca wzór na ścianie :D
A ja teraz wracam do wykańczania serwety a na stole leży wielki słonecznik i tak go sobie w między czasie skubie :D
Życzę udanego wieczoru i miłej niedzieli.
Pozdrawiam

piątek, 10 sierpnia 2012

Korale "Rasta"

Witam Was :)
Dziś będzie krótko i szydełkowo.
Wczoraj w nocy skończyłam korale dla koleżanki z pracy. Zamarzyły jej się korale RASTA, bo ona bardzo lubi te kolory. Będę robiła jeszcze dla jej córeczki opaskę ale nie wiem czy mi się uda i jak ją będę robiła :) 

Jestem w trakcie kończenia jednej dużej serwety i za chwilę będę brała się na kolejną serwetę :)
A póki co jest weekend :) na urlop nie mam co liczyć bo nie wiem czy przedłużą mi znowu staż (i pomyśleć że pracuje juz 5 miesięcy!) a nawet jeśli przedłużą nie mam za wiele wolnego. Więc muszę korzystać z weekendów. Jednak dziś już było czuć jesień :(
Pozdrawiam

poniedziałek, 30 lipca 2012

Trochę kulinarnie

Dziś będzie trochę kulinarnie, bo na froncie szydełkowym działam - mam juz ponad połowę jednej dużej serwety oraz 1/3 korali dla koleżanki z pracy. Pozostałe serwety jeszcze nie rozpoczęłam, ale wszystko przede mną. :)

Ale dziś nie będzie już o szydełkowaniu. Moja koleżanka, Pheosia zakupiła w zeszłym tygodniu kokilki i tak mi je zachwalała że i ja zdecydowałam się zostać szczęśliwa posiadaczką takich cudów :) No i wczoraj do mnie dotarły i dziś postanowiłam je przetestować. 
Zrobiłam pomidory z fetą, lub jak kto woli feta z pomidorami (ja miałam więcej pomidorów niż fety ;-) )
Banalnie proste: oliwa, feta, pomidory, zioła (ja dodałam też trochę cebuli bo nie miałam czosnku).
Bardzo dziękuje Kasi za natchnienie i przepis :)

Na dziś kończę, idę dalej szydełkować :D
Miłego wieczora

wtorek, 17 lipca 2012

Skopiowana serwetka i plany szydełkowe

Od znajomego dostałam starą serwetkę a zarazem wyzwanie, żeby spróbować ją skopiować.
Oto ta serwetka:

A oto rezultat mojego kopiowania:

Oryginalna serwetka to ta zielona w górnym lewym rogu, kopie to te pozostałe.

Co sądzicie? Bo ja uważam że udało mi się :) Jestem z siebie bardzo zadowolona :) Pierwszą próbą kopiowania była ta niebieska. Jest ona odrobine mniejsza od oryginału (i drugiej serwetki) cieżko było mi idealnie wpasować się w wielkość, gdyż nie wiedziała jaki rozmiar szydełka był użyty oraz jaki rodzaj nici czy kordonka był użyty. Jednak wzór udało się odtworzyć! Przy drugiej serwetce użyłam odrobine większego szydełka, niestety moje szydełka pamiętają jeszcze Czechosłowacje i ich numeracja jest tak zagmatwana że nie mogę powiedzieć jakiego rozmiaru szydełek użyłam.

Dostałam zamówienia na 3 duże serwety ( w sumie "zamówienie" to zbyt duże słowo, bo każda z nich będzie prezentem ;-) ) ale to na wrzesień jednak z racji, że zrobienie poprzedniej dużej serwety zajeło mi ok 2 tygodni, bo działam głównie w weekendy lub wieczorem po pracy, jedną z nich zaczne lada dzień. Dodatkowo obiecałam koleżance z pracy korale ubrane w szydełko więc muszę również zacząć działać :)
A w sierpniu przyjeżdża moja przyjaciółka ze swoją córeczką i chce dla małej zrobić szydełkową czapeczkę, dzięki Justynce mam wzór na czapeczkę oraz kilka dobrych rad odnośnie włóczki. Dziękuje bardzo :*
To na ten moment wszystkie moje plany szydełkowe, mam nadzieje że wyrobie się z czasem :)
Pozdrawiam serdecznie