Ale dziś nie będzie już o szydełkowaniu. Moja koleżanka, Pheosia zakupiła w zeszłym tygodniu kokilki i tak mi je zachwalała że i ja zdecydowałam się zostać szczęśliwa posiadaczką takich cudów :) No i wczoraj do mnie dotarły i dziś postanowiłam je przetestować.
Zrobiłam pomidory z fetą, lub jak kto woli feta z pomidorami (ja miałam więcej pomidorów niż fety ;-) )
Banalnie proste: oliwa, feta, pomidory, zioła (ja dodałam też trochę cebuli bo nie miałam czosnku).
Bardzo dziękuje Kasi za natchnienie i przepis :)
Na dziś kończę, idę dalej szydełkować :D
Miłego wieczora
1.jpg)
aż ślinka cieknie na sam widok :)
OdpowiedzUsuńPysznie to wygląda :)
OdpowiedzUsuń