Witam!
Dziś nie będzie o szydełkowaniu :)
Dziś będzie krótko o moich uprawach :)
Jak pisałam kilka postów temu (
tu) zaczynałam od 4 dużych donic ze zwyłymi pomidorami, 1 donica z koktajlówkami oraz 3 małe sadzonki - ostatecznie mam 12 doniczek (jedne większe, inne mniejsze ;-) ) z pomidorami na balkonie! Mama mi krzyczy że miejsca nie ma teraz na balkonie :) ale pomidory to będzie chętnie jadła :)
5 z tych krzaczków zaowocowało:
Część jest już dosyć duża, ale nie chciałam robić zdjęć nie mając pewność że się przyjmą :) Ale się przyjeły!
W pozostałych coś tam sie wiąże, ale narazie trzeba poczekać. W miniony wtorek przeszło u mnie gradobicie. To co zastałam po przyjściu do domu:
Było o wiele gorzej! Poniszczyło sporo kwiatów na balkonie ale na szczęście dzięki moim dzielnym rodzicom połamało mi tylko jedną gałązkę z pomidorów, bo dzielnie poodsuwali je pod ściane w trakcie gradu!
Właśnie przeczytałam ostrzeżenie IMGW, że w moich okolicach mogą przejść burze z gradem 2 stopnia, ale mam nadzieje, że jednak nas ominą!
A teraz jeszcze cukieraski, które nie dawno otrzymałam od
Ważki: Cudna szkatułka plus 3 cudne broszki i 2 pary kolczyków :D
No nic życzę Wam miłego weekendu, Ja miałam jechać do koleżanki, do Istebnej ale niestety nie udało się :( no i upalny weekend muszę spędzić w mieście :( a że od jakiegoś czasu nie jestem zmotoryzowana to nie mogę pojechać nad mój ulubiony zalew żeby popływać i ogólnie wypocząć nad wodą a przy tych upałach byloby to najlepsze wyjście. Ale niestety pozostaje mi balkon.
Liczę, że Wy będziecie miał lepszy weekend :) Uciekam z laptopa bo zaczyna u mnie grzmieć.
Pozdrawiam