Mam nadzieję, że dobrze Wam minał długi weekend majówkowy :) Ja się leniłam na balkonie :)
Za to gdy tylko wróciłam w poniedziałek po pracy wziełam się za zamówioną przez koleżankę bransoletkę :)
Wybiera się ona na Pierwszą Komunię swojej chrzestnicy i bardzo chciała taką bransoletkę.
Przed chwilą ją skończyłam, więc i zdjęcie niestety zrobione przy użyciu lampy, bo bransoletka jutro rano ląduje i nowej właścicielki więc nie będę miała kiedy zrobić innego zdjecia.
Miałam problem z zapięciem, nie jestem z niego zadowolona ale nie posiadam innych elementów do produkcji bransoletek, muszę zakupić jakieś części na przyszłość.
Dziś idąc do pracy skusiłam się na konwalie! Jak one pięknie pachną! Cały dzień w pracy cudnie mi pachniały :)
Przez weekend majowy dostałam wyróznienia od Joanny i od Jagny
Dziękuje pięknie za te wyróżnienia. Cudownie jest je dostać ale coraz trudniej jest mi typować nowe osoby a i nie pisze aż tak często na blogu ostatnio i mało nie zapomniałam o nich, dlatego postanowiłam serdecznie PODZIĘKOWAĆ ZA WYRÓŻNIENIA ALE NIE CHCE KOLEJNYCH.
Mam nadzieję, że nikogo tym nie uraziłam.
No nic pozdrawiam serdecznie wszystkich idę czytać :) [ Pheosia mi dziś pożyczyła dwie oczekiwane przeze mnie książki, więc biorę się za czytanie! A mam już kilka innych pozycji od niej wypożyczonych ale jej książki czyta prawie cała moja rodzina!]
Już kilka dni milczałam więc wypada coś napisać.
Może zacznę od dobrej nowiny - otóż załapałam się na staż. Przyjeli mnie na staż do Sądu Rejonowego. Poszukiwali pracownika biurowego i z grona chętnych zostałam przyjęta. Staż narazie na 3 miesiące ale nie wybiegajmy w przyszłość...Ale jestem bardzo zadowolona. Prawdopodobnie zacznę w połowie przyszłego tygodnia! Więc to te zmiany z tematu :)
Jak już tak idę od tyłu to pora na kurki:
Zaczełam robić różne kurki mam gotowe 3, dwie kolejne są w fazie produkcji :)
Jak to powiedziałam znajomym - otwieram kurzą fermę ;-) jak skończę kurki biorę się za jajeczka. Mam nadzieję, że staż nie pokrzyżuje mi planów robótkowych :)
Kurkom towarzyszy mój dzisiejszy prezent na Dzień Kobiet - hiacynt, który sama sobie sprawiłam :D
A jak jestem przy Dniu Kobiet:
Oraz cudowny skecz Kabaretu Hrabi i boska Joanna Kołaczkowska:
Z racji, że biorę udział w Przywoływaniu wiosny u Truscaveczki porobiłam więcej kwiatków :) Będzie z nich girlanda. Kwiatki przypominają mi trochę African Flowers, więc postanowiłam wykorzystać ich wzór i zrobiłam łapkę kuchenną, która będzie prezentem dla mojej chrzestnej. Wyraźniejsze zdjęcie łapki umieszczę jak skończę dziś drugą do kompletu, bo tą skończyłam wczoraj wieczorem a dziś cały ranek byłam w Zakładzie Medycyny Pracy, bo musiałam porobić badania i czasu nie było.
Pora na poduszkę :)
Skończyłam ją! Nareszcie! :) Wczoraj popołudniu, po instrukcji taty jak mu nie połamać kolejnej igły w maszynie do szycie ;-) (zdążyłam złamać 2 - nie mam doświadczenia w szyciu maszyną i nie naprężyłam nici co w skutek reakcji łańcuchowych spowodowało złamanie się igły...a potem drugiej ;-) ), uszyłam poduszkę i ubrałam ją w moja poszewkę. Bardzo mi się ona podoba. I coś czuję, że zrobię kolejną, jednak w kolorystyce raczej tej łapki kuchennej :)
No to teraz wyróżnienia.
Justyna zaprosiła mnie do zabawy w wyróżnienia. Dziękuję pięknie :) Jest mi bardzo miło.
Zasady:
1. Umieścić link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
2. Wkleić logo na swoim blogu
3. Napisać o sobie 7 prawd (cnoty i grzechy)
4. Nominować 10 kolejnych osób
No to może 7 rzeczy o mnie:
panikara - często wpadam w panikę, która polega głównie na tym, że chodzę i denerwuje wszystkich moim panikarskim gadaniem :)
gaduła - straszna, potrafię nawijać aż mnie gardło zaboli (ale dla kontrastu jestem też świetnym słuchaczem)
punktualna - często do przesady - jeśli umawiam się z kimś na 16:00 do 15:55 jestem już na miejscu, jeśli mam się spóźnić choćby 5 - 10 minut to odrazu pisze, dzwonie, wysyłam znaki dymne :D
miłośniczka kabaretów - to bólu, oglądam, kupuje DVD, jak mnie stać na bilet to idę na występ, znam większość kabaretów występujących na polskiej scenie kabaretowej(niestety żadnego osobiście :( ), a co za tym idzie w głowie mam teksty z ich skeczy i najmniej spodziewanych momentach życia potrafie jakimś tekstem walnać (dziś na hasło "mam dla Ciebie kwiatka" - które usłyszałam w poczekalni u lekarza, w mojej głowie zaświtało hasła "a flaszkę masz?nie?! to idź krowy doić" tekst pochodzi ze skeczu "Romeo i Julia" Kabaretu Młodych Panów :D )
nałogowo czytam, może nie jak Pheosia :P ale staram się w miarę moich możliwości
kurcze jeszcze 2 rzeczy...hmmm....kocham kolczyki...kiedyś mogłam przez 2 miesiące codziennie mieć inną parę ale czas, skleroza i moja siostra uszczupliły moją kolekcję :)
no to może na koniec to, że jestem lekko szalona, bo czy jest normalny ktoś, kto chodzi wiecznie z uśmiechem na twarzy :) uwielbiam się śmiać i zawsze staram się dojrzeć powód do śmiechu i uśmiech
miało być 7 ale będzie 8 - kibic Realu Madryt! :D Hala Madrid!!
Co jest grzechem a co cnotą sami musicie zdecydować :)