Oto ta serwetka:
A oto rezultat mojego kopiowania:
Oryginalna serwetka to ta zielona w górnym lewym rogu, kopie to te pozostałe.
Co sądzicie? Bo ja uważam że udało mi się :) Jestem z siebie bardzo zadowolona :) Pierwszą próbą kopiowania była ta niebieska. Jest ona odrobine mniejsza od oryginału (i drugiej serwetki) cieżko było mi idealnie wpasować się w wielkość, gdyż nie wiedziała jaki rozmiar szydełka był użyty oraz jaki rodzaj nici czy kordonka był użyty. Jednak wzór udało się odtworzyć! Przy drugiej serwetce użyłam odrobine większego szydełka, niestety moje szydełka pamiętają jeszcze Czechosłowacje i ich numeracja jest tak zagmatwana że nie mogę powiedzieć jakiego rozmiaru szydełek użyłam.
Dostałam zamówienia na 3 duże serwety ( w sumie "zamówienie" to zbyt duże słowo, bo każda z nich będzie prezentem ;-) ) ale to na wrzesień jednak z racji, że zrobienie poprzedniej dużej serwety zajeło mi ok 2 tygodni, bo działam głównie w weekendy lub wieczorem po pracy, jedną z nich zaczne lada dzień. Dodatkowo obiecałam koleżance z pracy korale ubrane w szydełko więc muszę również zacząć działać :)
A w sierpniu przyjeżdża moja przyjaciółka ze swoją córeczką i chce dla małej zrobić szydełkową czapeczkę, dzięki Justynce mam wzór na czapeczkę oraz kilka dobrych rad odnośnie włóczki. Dziękuje bardzo :*
To na ten moment wszystkie moje plany szydełkowe, mam nadzieje że wyrobie się z czasem :)
Pozdrawiam serdecznie
