No i skończyłam moje pierwsze zamówienie na słonecznikowe podkładki! Podkładek jest 6 sztuk o średnicy ok 15 cm.
Na zdjęciach może rzucać sie w oczy fakt, że są pofalowane ale czeka je jeszcze delikatne prasowanie i będą jak malowane :D
Chce spróbować jeszcze dorzucić do zamówienia małą niespodziankę, ale to wpierw muszę sprawdzić czy się uda (dopiero wtedy napiszę co to będzię).
.jpg)
Serwetko-podkładki czeka długa droga do aż do Irlandii, do mojej przyjaciółki. Mam nadzieję, że Poczta Polska stanie na wysokości zadania i dojdą całe i zdrowe :)
W między czasie, by odpocząć od jednego i tego samego wzoru, zauroczona malutką serwetką, którą ujrzałam na blogu Doroty, postanowiłam odtworzyć jej wzór. Mam nadzieję, że Dorota nie ma nic przeciwko. Chętnie zakupiłabym u niej takie cudo, jednak póki co pracy brak więc i funduszy brak :(
Jednak jeżeli ktos byłby zainteresowany to zapraszam na jej blog Sielankowy Targ.
Nie mniej chyba nie poszło mi aż tak źle:
Średnica serweteczki wynosi 11 cm ale widzę że miejscami jest niedopracowana. Strasznie podoba się mojej babci więc czuję że ona mi ją przy najbliższej okazji zwinie ;-)
Jak skończyłam tą serwetkę zaczełam inna również malutką ale brakło mi w sobote wieczorem kordonka i dopiero dziś pobiegłam do sklepu i będą ją kończyć. Skończę to i pokaże się zdjęcie :)
Moje korale szydełkowe również są na ukończeniu. Czekam na zamówienie z cudownej stronki BEADS i mam nadzieję, że wtedy już będę mogła się nimi pochwalić.
Serwetkowo już było a teraz krótko wyznaniowo ;-)
Natchniona rozmową z Kasiek, postanowiłam przyznać się do jednej z moich słabości - a mianowicie do tego, że jestem od wielu, wielu już lat wiernym kibicem Realu Madryt :D Kocham Królewskich jeszcze od czasów gimnazjum ;-) więc można powiedzieć, że należę do grona wiernych kibiców :)
Niestety nie posiadam wiele emblematów związanych z Realem ale lepszy rydz niż nic ;-)
Jednak jeżeli ktos byłby zainteresowany to zapraszam na jej blog Sielankowy Targ.
Nie mniej chyba nie poszło mi aż tak źle:
Średnica serweteczki wynosi 11 cm ale widzę że miejscami jest niedopracowana. Strasznie podoba się mojej babci więc czuję że ona mi ją przy najbliższej okazji zwinie ;-)
Jak skończyłam tą serwetkę zaczełam inna również malutką ale brakło mi w sobote wieczorem kordonka i dopiero dziś pobiegłam do sklepu i będą ją kończyć. Skończę to i pokaże się zdjęcie :)
Moje korale szydełkowe również są na ukończeniu. Czekam na zamówienie z cudownej stronki BEADS i mam nadzieję, że wtedy już będę mogła się nimi pochwalić.
Serwetkowo już było a teraz krótko wyznaniowo ;-)
Natchniona rozmową z Kasiek, postanowiłam przyznać się do jednej z moich słabości - a mianowicie do tego, że jestem od wielu, wielu już lat wiernym kibicem Realu Madryt :D Kocham Królewskich jeszcze od czasów gimnazjum ;-) więc można powiedzieć, że należę do grona wiernych kibiców :)
Niestety nie posiadam wiele emblematów związanych z Realem ale lepszy rydz niż nic ;-)
Koleżanka próbuje mnie nakłonić żebym zrobiła jej mitenki w barwach klubu ale póki co zastanawiam się nad tym :)
No i koniec wyznań na dziś ;)
Wracam do szydełkowania
Pozdrawiam i miłego dnia!