Czy tylko ja przegapiłam wiosne? Czy jest więcej osób?
Witam Wam w tą słoneczna i upalną niedziele. Dawno nie pisałam, ale jutro idę jeszcze do pracy a potem tydzień wolnego :D więc obiecuje się poprawić z wpisami, zwłaszcza że nigdzie niestety się nie wybieram na majówkę. Ewentualnie z koleżanką na rower i jeśli mnie ktoś przygarnie, to na jakiegoś grila bym się wybrała :D
Jakiś czas temu zgłosiłam się do wyzwania u Wioli. I oto co zgłaszam - moje kwiatkowe broszki. Zaczełam od dwóch (dolny lewy róg) dla Pheosi , w rezultacie z muliny którą dostałam powstały 4 broszki, i tak się spodobały że zaczeły powstawać kolejne, niestety nie mam jednego zbiorczego zdjęcia więc musi być kolaż.
Tak wiec zgłaszam moje broszki do wyzwania:
Chciałam też Wam pokazać moje korale, które ukończyłam już jakiś czas temu ale nie miałam głowy żeby je sfotografować, dziś sie udało ;-)
Mam tylko mały problem i może któraś z Was mi doradzi. Czarne korale mi się kurcze kurzą... zbierają wszystkie drobinki niezależnie od tego czy mam je na sobie czy leżą w domu i nie wiem jak można je wyczyścić ( bo czyszczenie na mokro raczej odpada) jakieś pomysły macie?
Kończę też moją poszewkę na RASZ ale wątpie żeby udało mi sie skończyć ją do jutra ale mam nadzieje że nic się nie stanie jeśli skończe ją przez majówkę :) Ja dziś już zaliczyłam spacerek i marzy mi się odpoczynek nad wodą, szkoda że mam w okolicy tylko zalew w którym nie można pływać bo jest przeznaczony wyłącznie dla miłośników łowienia rybek :)
Z pozdrowieniami od łabędzia :
Dla pracujących życzę w ten Długi Weekend Majowy cieprliwości i wytrwałości w pracy, dla odpoczywający już teraz, życzę udanego wypoczynku a dla tych, którzy tak jak ja dopiero od wtorku będą odpoczywać życzę wytrwania jutro w pracy! :D
Już kilka dni milczałam więc wypada coś napisać.
Może zacznę od dobrej nowiny - otóż załapałam się na staż. Przyjeli mnie na staż do Sądu Rejonowego. Poszukiwali pracownika biurowego i z grona chętnych zostałam przyjęta. Staż narazie na 3 miesiące ale nie wybiegajmy w przyszłość...Ale jestem bardzo zadowolona. Prawdopodobnie zacznę w połowie przyszłego tygodnia! Więc to te zmiany z tematu :)
Jak już tak idę od tyłu to pora na kurki:
Zaczełam robić różne kurki mam gotowe 3, dwie kolejne są w fazie produkcji :)
Jak to powiedziałam znajomym - otwieram kurzą fermę ;-) jak skończę kurki biorę się za jajeczka. Mam nadzieję, że staż nie pokrzyżuje mi planów robótkowych :)
Kurkom towarzyszy mój dzisiejszy prezent na Dzień Kobiet - hiacynt, który sama sobie sprawiłam :D
A jak jestem przy Dniu Kobiet:
Oraz cudowny skecz Kabaretu Hrabi i boska Joanna Kołaczkowska:
Z racji, że biorę udział w Przywoływaniu wiosny u Truscaveczki porobiłam więcej kwiatków :) Będzie z nich girlanda. Kwiatki przypominają mi trochę African Flowers, więc postanowiłam wykorzystać ich wzór i zrobiłam łapkę kuchenną, która będzie prezentem dla mojej chrzestnej. Wyraźniejsze zdjęcie łapki umieszczę jak skończę dziś drugą do kompletu, bo tą skończyłam wczoraj wieczorem a dziś cały ranek byłam w Zakładzie Medycyny Pracy, bo musiałam porobić badania i czasu nie było.
Pora na poduszkę :)
Skończyłam ją! Nareszcie! :) Wczoraj popołudniu, po instrukcji taty jak mu nie połamać kolejnej igły w maszynie do szycie ;-) (zdążyłam złamać 2 - nie mam doświadczenia w szyciu maszyną i nie naprężyłam nici co w skutek reakcji łańcuchowych spowodowało złamanie się igły...a potem drugiej ;-) ), uszyłam poduszkę i ubrałam ją w moja poszewkę. Bardzo mi się ona podoba. I coś czuję, że zrobię kolejną, jednak w kolorystyce raczej tej łapki kuchennej :)
No to teraz wyróżnienia.
Justyna zaprosiła mnie do zabawy w wyróżnienia. Dziękuję pięknie :) Jest mi bardzo miło.
Zasady:
1. Umieścić link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
2. Wkleić logo na swoim blogu
3. Napisać o sobie 7 prawd (cnoty i grzechy)
4. Nominować 10 kolejnych osób
No to może 7 rzeczy o mnie:
panikara - często wpadam w panikę, która polega głównie na tym, że chodzę i denerwuje wszystkich moim panikarskim gadaniem :)
gaduła - straszna, potrafię nawijać aż mnie gardło zaboli (ale dla kontrastu jestem też świetnym słuchaczem)
punktualna - często do przesady - jeśli umawiam się z kimś na 16:00 do 15:55 jestem już na miejscu, jeśli mam się spóźnić choćby 5 - 10 minut to odrazu pisze, dzwonie, wysyłam znaki dymne :D
miłośniczka kabaretów - to bólu, oglądam, kupuje DVD, jak mnie stać na bilet to idę na występ, znam większość kabaretów występujących na polskiej scenie kabaretowej(niestety żadnego osobiście :( ), a co za tym idzie w głowie mam teksty z ich skeczy i najmniej spodziewanych momentach życia potrafie jakimś tekstem walnać (dziś na hasło "mam dla Ciebie kwiatka" - które usłyszałam w poczekalni u lekarza, w mojej głowie zaświtało hasła "a flaszkę masz?nie?! to idź krowy doić" tekst pochodzi ze skeczu "Romeo i Julia" Kabaretu Młodych Panów :D )
nałogowo czytam, może nie jak Pheosia :P ale staram się w miarę moich możliwości
kurcze jeszcze 2 rzeczy...hmmm....kocham kolczyki...kiedyś mogłam przez 2 miesiące codziennie mieć inną parę ale czas, skleroza i moja siostra uszczupliły moją kolekcję :)
no to może na koniec to, że jestem lekko szalona, bo czy jest normalny ktoś, kto chodzi wiecznie z uśmiechem na twarzy :) uwielbiam się śmiać i zawsze staram się dojrzeć powód do śmiechu i uśmiech
miało być 7 ale będzie 8 - kibic Realu Madryt! :D Hala Madrid!!
Co jest grzechem a co cnotą sami musicie zdecydować :)
Witam.
Spodobała mi się akcja, do której zachecała Wiola, a mianowicie Przywoływanie wiosnyu Truscaveczki.
Postanowiłam dołączyć do niej i już dla relaksu i małej próby zrobiłam jedną podkładeczkę:
Narazie to takie maleństwo na próbę zrobione :) muszę chyba wziąść większe szydełko. Wogóle mam problem z nimi - bo mam kilka szydełek ale z racji, że są wiekowe nie potrafię stwierdzić jakiej są one wielkość :( mają jakieś dziwne oznaczenia z których nic nie rozumiem. Jak sprawdzić wielkość szydełka? Ja rozróżniam póki co moje szydełka jako małe, duże i największe :(
Ostatnio pisałam, że bawię się granny squares, i postanowiłam zrobić poszewkę na poduszkę. Kwadraciki już połączyłam, teraz robię tył poszewki. Bedzie to jeden wielki kwadrat, tylko że robię go z resztek białej wełny (którą dostałam od babci w duzych ilościach ale każda jest inna ;-) wiec tył będzie w różnych odcieniach bieli ;-) )
Zdjęcia tyłu nadal nie mam bo ciągle w fazie produkcji. Przy kwadracikach muszę jeszcze poprzycinać nie potrzebne nitki.
Postanowiłam wziąść udział w swoim pierwszym wyzwaniu. Wiola postanowiła urządzić wiosenne wyzwanie. Muszę pomyśleć co zrobić na nie. Na szczęście jest sporo czasu :)