Spodobała mi się akcja, do której zachecała Wiola, a mianowicie Przywoływanie wiosny u Truscaveczki.
Postanowiłam dołączyć do niej i już dla relaksu i małej próby zrobiłam jedną podkładeczkę:
Narazie to takie maleństwo na próbę zrobione :) muszę chyba wziąść większe szydełko. Wogóle mam problem z nimi - bo mam kilka szydełek ale z racji, że są wiekowe nie potrafię stwierdzić jakiej są one wielkość :( mają jakieś dziwne oznaczenia z których nic nie rozumiem. Jak sprawdzić wielkość szydełka? Ja rozróżniam póki co moje szydełka jako małe, duże i największe :(
Ostatnio pisałam, że bawię się granny squares, i postanowiłam zrobić poszewkę na poduszkę. Kwadraciki już połączyłam, teraz robię tył poszewki. Bedzie to jeden wielki kwadrat, tylko że robię go z resztek białej wełny (którą dostałam od babci w duzych ilościach ale każda jest inna ;-) wiec tył będzie w różnych odcieniach bieli ;-) )
Zdjęcia tyłu nadal nie mam bo ciągle w fazie produkcji. Przy kwadracikach muszę jeszcze poprzycinać nie potrzebne nitki.
Postanowiłam wziąść udział w swoim pierwszym wyzwaniu. Wiola postanowiła urządzić wiosenne wyzwanie. Muszę pomyśleć co zrobić na nie. Na szczęście jest sporo czasu :)
No nic to chyba wszystko na dziś.
Wracam kończyć poszewkę.
Pozdrawiam

Śliczne kolorki tej podkładeczki;) a wiosnę przywołujcie śmiało dziewczyny...czekamy na nią z utęsknieniem;)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbardzo wiosenna podkładka !
OdpowiedzUsuńpodkładka śliczna, a poszewka też będzie bardzo ładna, bo śliczne kolory. Też mam zawsze problem z rozmiarami szydełka, bo chyba co firma to inny rozmiar, dlatego jak któreś mi się złamie to zawsze mam problem by znaleźć identyczne :(
OdpowiedzUsuńŁadne kolory na tej poszewce. :)
OdpowiedzUsuń