sobota, 31 marca 2012

Jajeczkowo

Witam Was Zasmarkana :)
Dorwało mnie wiosenne przeziębienie :( Koleżanka z pracy w poniedziałek przyniosła chorobę do pracy a ja się zaraziłam :(  Zasmarkana, zakatarzona i zachrypnięta chodzę już od paru dni...ale trzeba pracować.
Z braku sił z szydełkowaniem u mnie kiepsko było, bo jak wracałam do domu najchętniej szłabym spać.
Dziś nadal nie czuję się genialnie ale za chwilę uciekam na spotkanie z koleżanką ze studiów :)

Dzis dostałam piękny prezent prosto z Niemiec :) Dziękuję pięknie Kasiu! Cudowne kolorki! Jeszcze nie wiem co z nich zrobię :) Ciągle myślę :)

Przy szybkim naszym spotkaniu Kasia otrzymała ode mnie swoją broszkę (pierwszą dostała z 2 tygodnie temu, dziś dostała broszkę nr 2). 
Zdjęcia dzięki uprzejmości właścicielki broszek - Pheosi:
Broszka nr 2

Komplecik broszek :) Zdjęcia - Pheosia

Miałam w domu jeszcze jedno duże jajko styropianowe i nie chciało mi się go ubierać szydełkowo ;-) i postanowiłam pokombinować inaczej. Kupiłam po okazyjnej cenie bo ok 1,70 zł paczkę pięknych serwetek w słoneczniki i postanowiłam ubrać je w w słoneczniki :) Nie wiem jaka to technika, bo kleju użyłam tylko w kilku miejscach :) Naciełam jajeczke na pół na głębokość ok 0,5 cm i powciskałam brzegi w to nacięcie, które ukryłam pod słomką :) Bo oczywiście geniusz zaczełam działać i znowu się okazało, że nie mam żadnej wstążki ani nic :/ Dobrze chociaż, że ta słomka się znalazła :) Wiem że serwetka jest pomięta, i nie jest idealnie prosta ale mi to nie przeszkadza, a ozdoba bardzo mi się spodobała :) A co wy myślicie?


Na koniec pochwalę się jak wykorzystałam moje płaskie jajeczka :) Nazbierałam w zeszły weekend dużo brzozowych gałązek, ze względu na jutrzejszą Niedziele Palmową, i powstała piękna ozdoba :)

Stoi w dużym pokoju, dla potrzeb zdjęcia przestawiłam na chwilę do siebie :) Wazonik to piękny słoik, który kiedyś dla mojej mamy zrobiła moja kuzynka :)

A z frontu szydełkowego- skończyłam ozdobę dla mamy na święta - płaskie kurczaczki, ale własnie schną. Zabrałam się za przygotowanie podkładki na mała wymiankę, którą będę miała z Bożenką.
No i kurki dla koleżanek z pracy :) Więc trzeba działać :)

No nic będę uciekać, bo autobus mi ucieknie ;-)
Pozdrawiam

sobota, 24 marca 2012

Sobota

Witam :)
Dziś stwierdziłam, że nie ma lepszego sposobu na dobry humor w sobotę, jak rozpocząć dzień od wizyty u fryzjera, potem małe zakupy a na koniec spacer po parku w poszukiwaniu wiosny ( i gałęzi do mojego projektu - w skutek czego trasę którą pokonuje sie w około pół godzinki szłam prawie półtora :D ). Piękny spacer dziś miałam. I jak przyjemnie się szło. Lubię czasem sama pospacerować :) Wziełam ze sobą aparat i popstrykałam kilka zdjęć.
Grunt to determinacja żeby się przebić :) Trochę słońce namieszało mi w jaskrawości kwiatka ale nie lubię poprawiać zdjęć w edytorach :)

Jakbym miała działke to chciałabym taką huśtawkę :)

Tradycyjnie już wizyta u kaczek :) Dziś się opalały ;-) choć na mój widok kilka wstało.


 Po powrocie do domu zauważyłam że moje zioła już wychodzą :D więc muszę jak najszybciej zakupić ziemię i posadzić resztę ziół :)


 Dziś byłam sama w domu (jak przyjemnie ;-) ) i na spokojnie przeprałam zakupione dziś apaszki - trafiłam na promocje na targu - jedna apaszka za 5 zł ;), posprzątałam i upiekłam ciasto jogurtowe, bo kończyła mi sie data ważności na jogurcie i trzeba było go wykorzystać :D W zamrażalce znalazłam resztę kruchego z szarlotki i posłużyło za kruszonkę :)
Wyszło pysznie ;-) już połowy nie ma, bo jak rodzinka wróciła do zasiedliśmy do kawy i jakoś tak palce leciały :)

Z frontu szydełkowego - nadal tworzę korale :) dziś zakupiłam wstążkę, żeby móc je na nią nawlec oraz żółty kordonek na kurki bo się skończył, niestety z kasą ciężko wiec tylko jedna sztuka kordonka :( a szydełka u mnie nie było, tego rozmiaru który połamałam, bo "to mały rozmiar i takiego już dawno nie mieli" - a do centrum ruszyć mi się tyłka nie chce ;-) może po pracy kiedyś w Zabrzu poszukam.

Witam nowych obserwatorów! Super że jesteście!
No nic życze wszystkim miłego wieczora i udanej niedzieli jutro
Pozdrawiam

czwartek, 22 marca 2012

Upolowany licznik...Kosmetyczne MUST HAVE i takie tam gadanie

Witam :)
Parę dni milczałam, ale to przez to, że po powrocie z pracy nie mam czasy za bardzo szydełkować na większą skalę, obecnie przygotowuje korale i troche mi to zajmuje teraz bo wieczorem po 8 godzinach przy komputerze oczy mnie bolą przy szydełkowaniu. Ale mimo to działam :)
Za to we wtorek po pracy czekała na mnie cudowna niespodzianka! Otóż jakiś czas temu upolowałam u Ludy na blogu W Zaciszu Podlasia licznik 11 111 :) i oto co dostałam w nagrodę :) 

Zamarzyła mi się szydełkowa szkatułka, którą Luda miała u siebie na blogu i dostałam zrobiona specjalnie dla mnie :) JEST PIĘKNA! A do tego herbatka i coś słodkiego na ząb ;-) DZIĘKUJE!! Piękna szkatułka!

Zostałam też zaproszona przez Justynę do zabawy w KOSMETYCZNE MUST HAVE
Oto mój zestaw:

Zazwyczaj jest poszerzany o jakiś cień czy szminkę, ale do podstaw należą:
perfum - obecnie to Yves Rocher The Vert zielona Herbata ewentualnie Puma Jamaica (ale nie chciało mi się jej szukać, bo jest w którejś z torebek ;-) )
pomadka ochronna - najlepiej truskawkowa, ale obecnie mam jakas malinową z Rossmanna
eyeliner - mój ulubiony Eveline 2000 Procent (kończy mi się a mój kosmetyczny został zamkniety :( )
tusz to rzęs - na zdjeciu dwa różne, obecnie mam kilka tuszy z Oriflame i Rimmela
kulki brązujące z Avonu :)
i szczerze więcej nie używam, nie lubię używać podkładu bo jestem alergikiem i zawsze się boję czy nie zareaguje jakąś reakcją uczeleniową gdzieś publicznie na jakiś kosmetyk i co wtedy. A te kosmetyki mam przetestowane ;-) 

Do zabawy zapraszam (ale nie zmuszam :D )
BigMamę
i może moją najnowszą obserwatorkę Gosię - bardzo mi miło, że dołączyłaś do grona moich obserwatorów :)

Cieszę się z każdego nowego obserwatora! Ciesze się, że ze mną jesteście!

A z frontu szydełkowego -
Jak wspominałam, tworzę korale - marzą mi się czarno-czerwone :D
Stworzyłam dla Pheosie jedną z dwóch zamówionych broszek, jednak mam bardzo brzydkie zdjęcia jej a broszka już wylądowała u właścielki więc muszę poczekać aż zrobi ona zdjecie broszki :) Mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić drugą zamówiona broszkę. Robie je z muliny! Jak cudownie szydełkuje się muliną! Pięknie :) Muszę częściej pracować z muliną!
Jednak mam braki bo złamałam szydełko :( mam same stare szydełka, w spadku po babci więc są wiekowe i wkońcu rączka w jednym nie wytrzymała :( A że są to stare szydełka więc nie wiem nawet jaka to wielkość. A potrzebuję podobnę! Może ktoś posiada zbędnę szydełka? Chętnie przygarnę :) Dziś zobaczyłam u Magoty piękne kolorowe szydełka! Cuda!

No nic ide poszydełkować trochę, bo dziś mam nawet sporo sił, bo wczoraj o tej porze to spałam na siedząco ;-) ahh te wstawanie o 5:15 ;-)
Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 18 marca 2012

Słoneczna niedziela

Witam  Was słonecznie!
Czy u Was też ciepło i świeci słoneczko! Bo u mnie jest pięknie! 21 stopni w cieniu :) Choć martwi mnie to, że jutro ma znowu być chłodniej. Ale cieszmy się dniem dzisiejszym :-D
Dziś  nie wybrałam się na spacer z aparatem ale wczoraj byłam.
Poszłam odwiedzić kaczki :-) i pozbierać gałązki na moją wizję artystyczną :) Chce nimi ozdobić doniczkę, może mi ktoś doradzi - czym skleić gałązki żeby razem się trzymały? i żebym nie wydała na to majątku :D bo jestem obecnie biedna jak mysz kościelna :(
A tu kaczki:

 A tu się przede mną jedna schowała :)

 A tu moja koleżanka Ewcia :)

 
Więcej zdjęć nie zrobiłam, bo niestety na moim zadupiu nie znalazłam ładniejszych objawów wiosny. Może w innej części ;) Ale to dopiero będę miała okazję sprawdzić w przyszły weekend.

A z mojego frontu szydełkowego, dziś robię broszki dla Pheosi, tworzę je z muliny! Jak cudownie się robi tą muliną :) Dziś już nie pochwalę się zdjęciami efektów mojej pracy bo jeszcze nie skończyłam a później będzie za ciemno.

Witam nowe obserwatorki! Cieszę się z Waszych komentarzy :) Jest mi bardzo miło.
Pozdrawiam i życzę miłego nadchodzącego tygodnia!


sobota, 17 marca 2012

Wiosna!

Witam Was wiosennie! Za oknem WIOSNA! :D Słońce świeci, ptaszki śpiewają, niebo błękitne!
Dlatego dziś rano już poszłam na balkon wysiać część moich nasionek.
Jak narazie Bazylia Czerwona, Cząber i Lawenda :) Jeszcze kilka innych będę siała ale brakło mi ziemi, muszę dokupić ale dziś mi się nie chciało jechać do sklepu :)
Niestety nie posiadam działki, czy innego terenu zielonego który mogłabym uprawiać. Mieszkam na 3 piętrze więc moim ogrodem jest balkon :D Co traktuje dosyć poważnie, bo parę lat temu miałam nawet ogórki zasadzone na balkonie i pieły mi sie pięknie po ścianie (niestety budynek został ocieplony i uprawa ogórków odpada!) Za to kocham swoje balkonowe pomidory :) Co roku kilka donic z pomidorami, zioła, jakieś kwiaty i tuje od mamy ;-) Kiedyś dorobię się działki albo domku z ogródkiem :D Póki co mam mój "balkonowy ogródek".
Chciałam sobie pooznaczać co gdzie jest ale trafiłam na nasionka bez tych fajnych karteczek, które można wbić w ziemie, więc kombinowałam :D Wziełam opakowanie z karty sim bo ta śliska tektura, wyciełam paski, wyciełam nazwy z opakowań, pozszywałam zszywaczem i mam karteczki. Potrzeba matką wynalazku :D
W końcu wykorzystałam kwiatki z akcji Truscaveczki i zrobiłam girlande. Powiesiłam ją na jednej z moich półek z książkami. Akurat pod nią siedze jak szydełkuje więc idealnie pasuje :) Mam ochotę zrobić jeszcze kilka takich kwiatków :D może dziś jeszcze siądę.
Z racji, że od czwartku mam staż, nie mogę rano robić zdjęć a zdjęcia z lampą nie są najpiękniesze :/ Więc w soboty będę fotografować moje robotki :)
Zrobiłam płaska kurkę, dorobię jeszcze dwie i będzie dla mamy zawieszka do kuchni na okno :D
Obok broszka, a raczej prototyp :) Dostałam od Justyny wzór na jej kwiatki, i po wielu próbowach udało się :) Koleżanka chciała taką broszkę ale ja nie byłam pewna czy dam radę. Na szczęście mi się udało, jej wzór się podoba i będę tworzyć, tym razem po raz pierwszy z muliny. 
Ponadto zrobiłam z resztki wełnosznurka miseczkę, o czym tu pisałam. Bardzo długo schneła bo aż 3 dni!  Ale bardzo mi sie podoba! Chyba spróbuje jeszcze jakiś inny koszyczek, jak znajdę jakiś ciekawy wzór.
Zrobiłam też dzis rano kokardę, jeszcze jest nie skończona bo póki co zwinałam ją tylko wełną, i chce zrobić to jeszcze inaczej :) Skończe to się pochwalę :)
Zrobiłam też jajeczko :D
Mama się śmieje, że żółta bombka :D

Popołudniu poszłam z koleżanką na pierwszy wiosenny spacerek z aparatem, ale to o tym jutro :)
Oby jutro była również taka ładna pogoda jak dziś! Muszę iść jeszcze na spacerek i pozbierać gałązki bo mam wizje artystyczną, ale to kiedy indziej :D
Póki co życze wszystkim miłego wieczoru i jutro przyjemnej niedzieli!
Pozdrawiam

środa, 14 marca 2012

Krótka relacja z pola walki :)

Miałam nie pisać dziś bo nie robiłam żadnych zdjęć nowych prac, ale przypomniało mi się, że przyjaciółka przysłałą mi zdjęcia jak ubranko na kubek i podkładki się sprawują w IRE :)

Zdjęcia - Anna Groniecka
Ubranko robiłam na ślepo, o czym tu pisałam. Ciesze się ogromnie, że ubranko pasuje idealnie!

Jutro zaczynam staż w Sądzie. Jestem ciekawa jak to będzie. Dziś byłam na spotkaniu organizacyjnym i muszę pamiętać o liscie obecności itd... mam nadzieję, że dam radę. Obym tylko nie dała ciała...
Będę zdawać relakcje czy żyję :) i czy udaje mi się szydełkować :D
Dziś mimo bardzo złego samopoczucia (co spowodowało, że zrobiłam głupią rzecz ale na szczęście nic się nie stało :D ) zrobiłam płaską kurkę, chcę zrobić jeszcze dwie takie same i zrobić mamie zawieszkę na okno w kuchni :) Pewne tabletki przeciwbólowe na K... są całkiem dobre :D nic nie boli :D
Wczoraj natomiast zrobiłam jeszcze kilka płaskich jajeczek, jedno trójwymiarowe oraz porwałam się na szydełkową miskę z wzoru od http://fascinata.blox.pl/html, nie wystarczyło mi sznurko-wełny ( w sumie nie wiem co to było :D coś wełnopodobnego, znalezione w resztkach od babci )i zrobiłam mniejsze niż jest we wzorze. Spróbowałam to wykrochmalić i teraz schnie już kolejny dzień.
Zakupiłam też czarny i czerwony korodnek i będe robić korale :D
Zdjęcia mam zamiar robić dopiero w sobotę, bo ma być ładnie czyli bedzie dobre światło, bo jak wróce jutro z pracy to już ciemno będzie :(
No nic, miało być krótko, znowu nie wyszło :) Gaduła ze mnie :)
Witam nowych obserwatorów! Wogóle w niedziele ciesze się, że jest was aż 23! A we wtorek patrze - już 26 osób! Z każdego z Was ogromnie się cieszę! I serdecznie pozdrawiam!
Miłego wieczora życzę :)

niedziela, 11 marca 2012

Przygotowania do Świąt

Witam
Dziś będzie krótko :)
Miałam dać post po powrocie z kościoła, ale auto mi nieodpaliło więc jade później autobusem, w skutek czego mam teraz czas :D
Wczoraj miałam pracowity dzień. Poza sprzątaniem siadłam do robienia płaskich jajeczek i wykańczaniem kurek.
Płaskie jajeczka nie są jeszcze wykrochmalone, czekam na większą partię do krochmalenia :)
Póki co wykrochmaliłam jedno jajeczko widoczne w koszyczku, ale mam za mało balonów :/ muszę jutro iść i się zaopatrzyć w kilka nowych sztuk, bo w domu został jeden.

Wczoraj wieczorem, zainspirowana pracami Kasi, a zwłaszcza kolczykami spróbowałam sama zrobić.
W skutek czego powstały te maleństwa:
Dostały nazwę od Pheosi - "Tarcze strzelnicze". Maleństwa mają niecałe 2 cm. Miały być trójkolorowe ale to co mi zostało z kordonków jakoś mi nieodpowiadało :/ poza tym moja zapasy, którymi kiedyś się chwaliłam strasznie się uszczupliły :/ może ktos ma zbędne kordonki?

Będę już kończyć...dziś jade na urodziny mojej chrzestnej. W poprzednim poście obiecałam pokazać łapki do garnków, gdy zrobie komplet. Oto i one:
Nie wiem dlaczego aparat zakłamuje mi kolor zielony tej włóczki. Środek jest zielony oraz jedna warstwa niebieskiego na zdjeciu jest kolorem zielonym. Coś mój aparat nie lubi koloru tej włóczki.
No nic uciekam.
Życzę wszystkim miłej niedzieli
Pozdrawiam

P.S. Mam już 23 obserwatorów! Bardzo się cieszę z każdego z Was! Jest mi bardzo miło! Pozdrawiam

czwartek, 8 marca 2012

Wyróżnienia, poduszka, kurki i zmiany

Już kilka dni milczałam więc wypada coś napisać.
Może zacznę od dobrej nowiny - otóż załapałam się na staż. Przyjeli mnie na staż do Sądu Rejonowego. Poszukiwali pracownika biurowego i z grona chętnych zostałam przyjęta. Staż narazie na 3 miesiące ale nie wybiegajmy w przyszłość...Ale jestem bardzo zadowolona. Prawdopodobnie zacznę w połowie przyszłego tygodnia! Więc to te zmiany z tematu :)

Jak już tak idę od tyłu to pora na kurki:
Zaczełam robić różne kurki mam gotowe 3, dwie kolejne są w fazie produkcji :)
Jak to powiedziałam znajomym - otwieram kurzą fermę ;-) jak skończę kurki biorę się za jajeczka. Mam nadzieję, że staż nie pokrzyżuje mi planów robótkowych :)
Kurkom towarzyszy mój dzisiejszy prezent na Dzień Kobiet - hiacynt, który sama sobie sprawiłam :D

A jak jestem przy Dniu Kobiet:


Oraz cudowny skecz Kabaretu Hrabi i boska Joanna Kołaczkowska:



Z racji, że biorę udział w Przywoływaniu wiosny u Truscaveczki porobiłam więcej kwiatków :) Będzie z nich girlanda. Kwiatki przypominają mi trochę African Flowers, więc postanowiłam wykorzystać ich wzór i zrobiłam łapkę kuchenną, która będzie prezentem dla mojej chrzestnej. Wyraźniejsze zdjęcie łapki umieszczę jak skończę dziś drugą do kompletu, bo tą skończyłam wczoraj wieczorem a dziś cały ranek byłam w Zakładzie Medycyny Pracy, bo musiałam porobić badania i czasu nie było.

Pora na poduszkę :)
Skończyłam ją! Nareszcie! :) Wczoraj popołudniu, po instrukcji taty jak mu nie połamać kolejnej igły w maszynie do szycie ;-) (zdążyłam złamać 2 - nie mam doświadczenia w szyciu maszyną i nie naprężyłam nici co w skutek reakcji łańcuchowych spowodowało złamanie się igły...a potem drugiej ;-) ), uszyłam poduszkę i ubrałam ją w moja poszewkę. Bardzo mi się ona podoba. I coś czuję, że zrobię kolejną, jednak w kolorystyce raczej tej łapki kuchennej :)

No to teraz wyróżnienia.
Justyna zaprosiła mnie do zabawy w wyróżnienia. Dziękuję pięknie :) Jest mi bardzo miło.


Zasady:
1. Umieścić link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
2. Wkleić logo na swoim blogu
3. Napisać o sobie 7 prawd (cnoty i grzechy)
4. Nominować 10 kolejnych osób

No to może 7 rzeczy o mnie:
  1. panikara - często wpadam w panikę, która polega głównie na tym, że chodzę i denerwuje wszystkich moim panikarskim gadaniem :)
  2. gaduła - straszna, potrafię nawijać aż mnie gardło zaboli (ale dla kontrastu jestem też świetnym słuchaczem)
  3. punktualna - często do przesady - jeśli umawiam się z kimś na 16:00 do 15:55 jestem już na miejscu, jeśli mam się spóźnić choćby 5 - 10 minut to odrazu pisze, dzwonie, wysyłam znaki dymne :D
  4. miłośniczka kabaretów - to bólu, oglądam, kupuje DVD, jak mnie stać na bilet to idę na występ, znam większość kabaretów występujących na polskiej scenie kabaretowej(niestety żadnego osobiście :(  ), a co za tym idzie w głowie mam teksty z ich skeczy i najmniej spodziewanych momentach życia potrafie jakimś tekstem walnać (dziś na hasło "mam dla Ciebie kwiatka" - które usłyszałam w poczekalni u lekarza, w mojej głowie zaświtało hasła "a flaszkę masz?nie?! to idź krowy doić" tekst pochodzi ze skeczu "Romeo i Julia" Kabaretu Młodych Panów :D )
  5. nałogowo czytam, może nie jak Pheosia :P ale staram się w miarę moich możliwości
  6. kurcze jeszcze 2 rzeczy...hmmm....kocham kolczyki...kiedyś mogłam przez 2 miesiące codziennie mieć inną parę ale czas, skleroza i moja siostra uszczupliły moją kolekcję :)
  7. no to może na koniec to, że jestem lekko szalona, bo czy jest normalny ktoś, kto chodzi wiecznie z uśmiechem na twarzy :) uwielbiam się śmiać i zawsze staram się dojrzeć powód do śmiechu i uśmiech
  8. miało być 7 ale będzie 8 - kibic Realu Madryt! :D Hala Madrid!!
Co jest grzechem a co cnotą sami musicie zdecydować :)

A do zabawy zachęcam (ale nie zmuszam ;- ) ):
Jeżeli któraś z Was nie bierze udziału w takich zabawach to przepraszam :)

Mówiłam, że jestem GADUŁA :D trochę się rozpisałam. No nic idę pić kawkę.
Miłego popołudnia życzę.

sobota, 3 marca 2012

Akcja - Wiosna

Witam.
Spodobała mi się akcja, do której zachecała Wiola, a mianowicie Przywoływanie wiosny u Truscaveczki.
Postanowiłam dołączyć do niej i już dla relaksu i małej próby zrobiłam jedną podkładeczkę:

Narazie to takie maleństwo na próbę zrobione :) muszę chyba wziąść większe szydełko. Wogóle mam problem z nimi - bo mam kilka szydełek ale z racji, że są wiekowe nie potrafię stwierdzić jakiej są one wielkość :( mają jakieś dziwne oznaczenia z których nic nie rozumiem. Jak sprawdzić wielkość szydełka? Ja rozróżniam póki co moje szydełka jako małe, duże i największe :(

Ostatnio pisałam, że bawię się granny squares, i postanowiłam zrobić poszewkę na poduszkę. Kwadraciki już połączyłam, teraz robię tył poszewki. Bedzie to jeden wielki kwadrat, tylko że robię go z resztek białej wełny (którą dostałam od babci w duzych ilościach ale każda jest inna ;-) wiec tył będzie w różnych odcieniach bieli ;-) )

Zdjęcia tyłu nadal nie mam bo ciągle w fazie produkcji. Przy kwadracikach muszę jeszcze poprzycinać nie potrzebne nitki.

Postanowiłam wziąść udział w swoim pierwszym wyzwaniu. Wiola postanowiła urządzić wiosenne wyzwanie. Muszę pomyśleć co zrobić na nie. Na szczęście jest sporo czasu :)

No nic to chyba wszystko na dziś.
Wracam kończyć poszewkę.
Pozdrawiam

czwartek, 1 marca 2012

Wiosennie

Wczoraj na chwilę odwiedziła nas wiosna, w każdym razie na Śląsku zapachniało wiosną :)
Dziś już tego powiedzieć nie można, bo za oknem wygląda tak jakby ktoś mleko w powietrzu rozlał :(
Miałam dziś jechać do UP w sprawie stażu, ale rano coś mnie tkneło i postanowiłam wpierw tam przedzwonić. I dobrze zrobiłam, bo jak powiedziała mi pani w urzędzie nie mieli dziś żadnych ofert dla mnie ale mam przyjść w poniedziałek rano, wtedy zawsze mają dużo nowych ofert staży - tak więc w poniedziałek jadę z samego rana do urzędu! Mam nadzieje, że będzie to szczęśliwy poniedziałek, bo 5 marca właśnie przypadają urodziny mojej mamy :) Nie powiem ile ma lat bo, a) kobiet o wiek się nie pyta, b) ku radości mojej mamy ja nigdy nie pamiętam ile ma lat, więc jako jedyna z rodziny nie wypominam jej wieku :D
Wogóle marzec to miesiąc urodzin w mojej rodzinie - teraz mama, następnie moja matka chrzestna (a siostra mojej babci), mój tata oraz kilkoro znajomych :)
Dla mojej chrzestnej planuje zrobić albo serwetkę albo łapki do garnków jeszcze sie zastanawiam, choć na dniach muszę podjąć decyzję.
A wracając do wiosny... jakiś czas temu pisałam, że zaczynam przygotowania do Wielkanocy i będę robiła pierwsze próby z ozdobami. I zrobiłam - kurkę oraz 2 szydełkowe jajeczka (które najprawdopodobniej zszyje wokół styropianowego jajeczka - jutro wizyta w pasmanterii).

Kurka powstała według tego wzoru, natomiast jajeczka powstały według wzoru znalezionego u Danusi
Znalazłam jeszcze kilka innych wzorów na kurki, które muszę w najbliższym czasie wypróbować.

Przeglądając wasze blogi zauważyłam postanowiłam spróbować swoich sił w granny squares :) Z racji że wiosna idzie wybrałam kolor zielony, żółty i biały :) Jeszcze nie wiem czy zrobię z tego poszewkę na poduszkę czy zaszaleje i zrobie kocyk bądź narzutę, to zależy od kilu czynników - ilości wełny, czasu checi itd... :)
Póki co prezentuję jak narazie sprawy się mają:

W tle widać (słabo) małą różyczkę. Którą wykonałam według wzoru, który otrzymałam od Ani z HOME SWEET HOME. Aniu dziękuję za wzór i miłe słowa.
No nic to chyba na tyle dziś. Wracam łączyć kwardaciki ;-) i szukać natchnienia na prezent urodzinowy.
Miłego dnia wszystkim życzę.
Pozdrawiam