sobota, 1 września 2012

Kruche ciasto z kremem śliwkowym

Witam Was po długiej przerwie
Jakoś ostatnio nie miałam za bardzo czasu na tworzenie czegokolwiek jak i na pisanie dla blogu. Za co bardzo przepraszam.
Teraz muszę nadrabiać zaległości robótkowe, jedna serweta jest już na ukończeniu, zostały mi 3 rzędy jeszcze, ale zdjęcie jej pokaże jak już ją sprezentuje :) Póki co to niespodzianka.
W planach też ubierane korale, mam nadzieje że się wyrobię, bo ostatnio coraz ciężej z czasem.
Dziś miałam chwilę i upiekłam ciasto.
Mama znalazła w jakiejś gazecie przepis na ciasto kruche z kremem śliwkowym. Muszę przyznać, że nawet mi smakuje, choć nie przepadam za śliwkami w cieście :D
Przepis jest prosty bo to zwykłe ciasto kruche, na którego przepisu chyba nie trzeba podawać, a w środku jest krem śliwkowy, pierwszy raz coś takiego robiłam, w 200 ml zimnej wody rozpuszczałam budyń waniliowy i 100 g cukru, następnie do rondla razem z 0,5 kg śliwek (wydrylowane i warto też zdjąć skórę bo ja musiałam ją potem wyławiać z kremu) i cały czas mieszając gotować kilka minut aż powstanie taki bardziej mus, zdjąć i odstawić do ostygnięcia. Spód ciasta podpiekamy przez 15 minut w temp ok 170 stopni, studzimy, następnie kładziemy wystudzony krem na górę kruszonka, lub resztę kruchego ciasta kruszymy na górę i do pieca na pół godziny w temperaturze 150 stopni. I gotowe! A ciasto naprawdę smaczne! :) 

Chciałam Wam też pokazać jaki piękny lampion dostałam od ciocii, ona chciała go wyrzucić a ja go przygarnełam :D

Pięknie rzuca wzór na ścianie :D
A ja teraz wracam do wykańczania serwety a na stole leży wielki słonecznik i tak go sobie w między czasie skubie :D
Życzę udanego wieczoru i miłej niedzieli.
Pozdrawiam

1 komentarz: