Chciałam dziś umieścić zdjęcie mojego prezentu dla nowonarodzonej córeczki przyjaciółki, jednak zdjęcie gdzies mi wcieło i muszę poczekać aż przyjaciółka zrobi zdjęcie i mi prześle.
Tak więc chciałam zaprezentować moje kolejne podejście do tematu bransoletki. Tak naprawdę bransoletka jest próbą przed zrobienie podwiązki na ślub koleżanki. Na szczęście ślub będzie dopiero w 2013 więc mam czas żeby potrenować. A może któraś z was już robiła podwiązki i ma dla mnie jakąś radę?
Bransoletka jak widać nie jest powalająca. Już wiem co inaczej bym zrobiła ale praca została wykonana jakiś czas temu.
Obecnie zrobiłam 2 mini serwetki, ubranko na kubek na zamówienie (bo jest ciekawym wyzwaniem bo nie mam pojęcia jak kubek wygląda mam tylko jego obwód i wysokość :D ) ale o tym więcej jutro - teraz jest juz kiepskie światło.
Dzis Środa Popielcowa....czyli 40 dni do Wielkanocy. Poza prywatnymi postanowieniami na okres postu, które pozostaną prywatne :), chce się już przygotować na okres Świąt Wielkanocnych z ozdobami...czyli na dniach robie pierwsze podejścia do kurek, jajeczek itd. Ciekawe co mi z tego wyjdzie. Inspiracji będę szukać na waszych blogach, jeżeli nie macie nic przeciwko :)
Chciałabym również zachęcić do odwiedzenia serwisu przygotowanego specjalnie na Wielki Post. Są tu rozważania Ewangelii, czytań, ciekawe filmiki i nie tylko...
A ja póki co wracam do szydełkowania :) (muszę też dziś wziąść porządny prysznic bo mam na sobie dziś ZBYT DUŻĄ ilość popiołu ;-) )
Pozdrawiam

oj ... ładniutka ...
OdpowiedzUsuńniestety nigdy nie robilam podwiązek
Śliczna bransoletka...myślę że do podwiązki nie daleko;) dasz radę;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAsiu, Ty zawsze coś wymyślisz, albo wynajdziesz. A jeszcze czasu naprawdę dużo, więc nic się nie martw. A zdjęcia będą wkrótce :)
OdpowiedzUsuń