Witam,
Jesień jest już pełną gębą więc i postanowiłam zabawić się ocieplaczami. Tak mnie wczoraj naszło i zrobiłam 2 i pół...drugie pół skończyłam dziś ;-)
Jeden z ocieplaczy powędrował już do nowej właścicielki i zrobiła już mi zdjęcie jak prezentuje się on na dwóch różnych kubkach :D (p.s. - fajny Pheosia ma zaparzacz co nie?!)
Foto by Pheosia
Już mi paluszki lecą do nich :D
Życzę miłego dnia Wam wszystkim.


Śliczne są :)
OdpowiedzUsuńrewelacyjne
OdpowiedzUsuńŚwietne :-)
OdpowiedzUsuńSzczególnie zachwycił mnie ten pierwszy :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Rewelacja! Zapomniałam już o takim wynalazku jak ocieplacz na kubek, a to przecież idealny pomysł na świąteczny drobiazg :) Dziękuję za inspirację i cieplutko pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper ocieplacze :D, najlepszy dodatek do herbatki :))
OdpowiedzUsuńŚliczne i praktyczne :))
OdpowiedzUsuńCudne te ocieplacze na kubki.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSuper ocieplacze ja tez planuję coś podobnego wydziergać :)
OdpowiedzUsuńZapraszam po odbiór wyróżnienia ;)
OdpowiedzUsuń