niedziela, 17 czerwca 2012

Skończyłam szal!

Witam!
Nareszcie, wczoraj wieczorem ukończyłam swój szal. Miał mieć jeszcze kwiatuszki ale jak narazie bardzo podoba mi sie taki prosty. Może zmienie zdanie i dorobię kwiatuszki ale póki co jestem zadowolona z efektu.


Szal ma około 170 cm długości (około bo różnie się naciąga, więc można założyć że ma długość ok. 165-170 cm).  Zużyłam 2 motki Sonaty, starczyło mi idealnie! Zostało mi ok 10 cm włóczki. Użyłam szydełka 3,5, na włóczce była sugestia żeby używać druty 3-3,5. Jestem z siebie dumna, choć mogłam go zrobić szybciej.
Niestety nie zawsze wieczorem po pracy były chęci czy też siły ale wczoraj wieczorem przy oglądaniu meczu naszej reprezentacji wziełam szydełko to ręki i kibicując kończyłam szal. Wzór był na tyle prosty że spokojnie mogłam oglądać mecz ;-) [choć przyznam szczerze - nigdy nie kibicuje naszej reprezentacji, od lat na każdych mistrzostwach kibicuje reprezentacji Hiszpanii!! Wczorajszy mecz oglądałam z ciekawości ;-) ale ciiii!! ;-) ]

U Was też takie upały od wczoraj? Ja zdążyłam w czwartek złapać przeziębienie i tak męczę się z nim nadal, w piątek wieczorem i wczorajszy cał dzień było koszmarnie, kompletnie nie kojarzyłam co się wokół mnie dzieje ale dziś już jest lepiej. Męczy mnie straszny katar no i głos zanika, ale to raczej od tego że oglądając mecze bardzo żywiołowo wyrażam swoje zdanie w kierunku odbiornika telewizyjnego ;-)
Idealnie do mnie pasuje poniższe stwierdzenie:

Co do dalszej zabawy szydełkiem, chce koleżance zrobić serwetkę na stolik, ale póki co trwają oczekiwania/poszukiwania wzoru. A tak to narazie brak mi weny, tak przeglądam Wasze blogi i jej poszukuje ale narazie nic z tego. Jak ją znajdę to dam znać ;-)
Póki co życzę miłej niedzieli jeszcze!
Pozdrawiam

piątek, 8 czerwca 2012

Ogródek balkonowy, szal i broszki

Witam!
Mam dziś dzień wolny i korzystam z okazji, że skrobnąć jakąś notkę :)
Ciesze się, że przypadł Wam do gustu mój przepis w poprzednim poście! Ostatnio u mnie króluje ciasto z truskawkami! :) Ale o tym może innym razem.
Chciałam się pochwalić moim ogródkiem balkonowym :)
Niestety zioła mi strasznie zastrajkowały :( na całe opakowanie czerwonej bazylii wyszła mi jedna sadzonka (przesadziłam ją do reszty zielonej bazyli, która też wyszła w opłakanej ilości), za to cząber szaleje a rozmaryn (który nie załapał się na zdjecie) też powoli wychodzi, niestety lawenda wogóle nie zaszczyciła mnie swoim pojawieniem się :( Mam nadzieję, że za to moje pomidory w tym roku zawstydzą zioła i obrodzą pożądnie! Mam 4 duże donice ( dolny rząd, środkowe zdjęcie w poniższym kolażu) i są w nich teoretycznie pomidory krakowskie ale jeden krzaczek wygląda mi bardziej na malinówkę (jeśli wyjdą malinówki wcale sie nie obrażę ;-) ), poza tym mam jeden krzaczek z koktajlowymi oraz 3 małe sadzonki (górny rząd,środkowe zdjęcie) które dostałam od sąsiada w prezencie, ale nie wiem co to za odmiany. Kilka sadzonek, które dostałam od sąsiada są w zbiorowej doniczce bo są jeszcze zbyt malutkie żeby je rozsadzić. 


Poza pomidorami i ziołami mam jescze kilka kwiatów, fioletową surfinię, którą musiałam wręcz kupić gdy byłam u ogrodnika po pomidory, jakąś śmieszną odmianę niezapominajek (dolny rząd, pierwsze zdjęcie od lewej), którą kupiłam spontanicznie wracając z zakupów oraz moją różę. Różę dostałam w październiku na urodziny od mamy, taka róża z marketu i szybko przekwitła, zżółkła i myślałam że uschła. Ale poobcinałam ją całkowicie, zostały tylko takie małe odstające łodygi z 2 cm nad ziemią, postawiłam na parapecie i zagroziłam jej, że jeśli się nie opamięta na wiosnę ją wyrzucę, podlewałam ją jak mi się przypomniało ;-) przyszła wiosna a ona zaczeła puszczać liście! Dwa dni temu mi zakwitła :) Przesadziłam ją do większej doniczki, bo zimowała w takiej małe doniczce marketowej. Mam nadzieje, że będę ja jeszcze długo miała :)

A teraz kilka wieści z frontu szydełkowania:
We wcześniejszym poście pisałam że wziełam się za szal do sukienki, mam już ponad 70 cm! Oto obecny etap:

 Szal będzie w konkretnych miejscach przyozdobiony takimi kwiatkami:

To narazie próbny kwiatek :)

Używam Sonaty ( 70% bawełny, 30% wiskozy) kremowej z takim połyskiem. Mam nadzieje że w przyszłym tygodniu ją skończę. Ostatnio ciężko mi znaleść czas na szydełkowanie ale staram sie jak mogę.

Chciałam się jeszcze pochwalić jakie cudo upolowałam na odpuście ;-) Wiszący, ozdobny zegarek.


 Zawsze taki chciałam ale szkoda mi było 50 zł, bo za tyle widziałam podobne w sklepie. Ten kupiłam za 25 zł! Śliczny jest!

Aha i jeszcze bym zapomniała o dwóch kolejnych broszkach! Ta pierwsza zawędrowała do mojej kierowniczki a druga (marynarska) to mój prezent dla mamy z okazji Dnia Matki (mama sama wybrała sobie kolory i guziczek)


To by było chyba na tyle! Aha jeszcze dwie rzeczy!
1. PRZEDŁUŻYLI MI STAŻ! Tylko o 2 miesiące ale to zawsze coś! Nie będę musiała przez wakacje szukać pracy!
2. Elżbieta nie wiedziała co to Zumba -  to takie połaczenie aerobicu z tańcem, tu taki przykład:

No nic uciekam, życzę miłego weekendu Wam wszystkim!

wtorek, 29 maja 2012

Zumba, ciasto i robótki

Witam i przepraszam zadługie milczenie, ale z robótkami stoje poniekąd, zaczełam robić szal ale narazie nie nadaje się do pokazania. Teoretycznie powinien wyglądać tak:

wzór z Dolce Vita
Ale co z tego mi wyjdzie przekonamy się pewnie w najbliższych tygodniach ;-) 

Zmieniając temat z szydełkowego, nastała pora na rabarbar :D a ja zdążyłam już 2 razy upiec kruche ciasto z rabarbarem :D Tu taka mała prezentacja :)


Przepis jest banalny:
3 szklanki mąki
kostka margaryny
około szklanki cukru (plus odrobina cukru do bezy)
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier wanilinowy(albo jak kto woli waniliowy :P )
3 jajka 
no i oczywiście rabarbar wg własnego uznania

Suche składniki mieszamy razem, następnie wbijamy same żółtka (białka odkładamy na później, powstanie z nich beza), no i margaryna. I najgorsze ;-) czyli wyrabiamy ręcznie. Potem ciasto na ok pół godziny do lodówki, w między czasie włączyc piekarnik na około 150-180 stopni. Rabarbar obieramy i kroimy w kawałki i odstawiamy żeby odrobine wysechł. Z białek ubijamy sztywną pianę, następnie dodajemy odrobine cukru (może być cukier puder) i ubijamy jeszcze chwile żeby cukier wymieszał się z białkiem. Wyciagamy ciasto z lodówki, wylepiamy blaszke połową ciasta (nie zapomnieć pokłóć ciasto widelcem!) Na ciasto dajemy beze, następnie w beze wciskamy rabarbar, na górę kruszymy reszte ciasta i do piekarnika :D na ok 40-50 minut (w piekarniku elektrycznym, niestety jak ktos ma gazowy to musi sobie ciasta pilnować, ale pewnie również około 60 minut w piecu musi posiedzieć).
Numer z bezą jest świetny bo nie trzeba słodzić ciasta po wyjęciu, bo jak wiemy rabarbar nie należy do najsłodszych i często ciasta z nim trzeba sypać dodatkowo cukrem. A ja juz dwa razy robiłam numer z bezą i nie musiałam dosładzać ciasta :)
Mam nadzieje że przepis sie spodoba! Sprawdziły go już moje koleżanki i również były zadowolone!

A teraz może krótko o Zumbie z tematu. Dziś byłam pierwszy raz i jestem zachwycona! Daje kopa pozytywnej energii! I to nic że miejscami nie nadążałam albo myliło mi się, nie czułam wstydu wręcz śmiałam się sama z siebie! Czuję że to nie będzie mój pierwszy i ostatni raz! Kolejne zajęcia są w czwartek ale teoretycznie mam już coś zaplanowane ale może uda mi się dzień ułożyć tak żeby pójść na zajecia!
Czy któraś z Was chodzi na Zumbe? Jakie wy macie wrażenia?

Pozdrawiam i miłego tygodnia jeszcze życzę

niedziela, 20 maja 2012

Prośba o radę oraz Wall Street Festival

Witam

 Dziś nie będzie szydełkowo, gdyż mam mały zastój w pracach. Chodzi za mną zrobienie jakieś letniej chusty na szydełku, bo na drutach nie potrafie. Lubie wzór ananaskowy więc pewnie poszukam wzoru chusty w której będzie taki wzorek. A może któraś z Was posiada wzór na taką chuste? Może też jesteście w stanie mi powiedzieć co najlepiej wykorzystać do zrobienia takiej letniej chusty :) Bo wełna i kordonek (które ciągle wykorzystuje nie nadają się na letnią chustę, tak mi się wydaje). Jakieś nici chyba muszą być, jednak jako początkująca nie wiem co wybrać. Doradzicie?

Wczoraj byłam w Świętochłowicach na Wall street Festival. Był kiermasz twórczości własnej, pokazy tańca, pokazy sztuk walk, artyści graficiarze tworzyli swoje dzieła itp. Bardzo fajna impreza :)  Oto kilka zdjęć:









Życzę miłej niedzieli jeszcze :)
Pozdrawiam

wtorek, 8 maja 2012

Bransoletka i konwalie

Witam :)
Mam nadzieję, że dobrze Wam minał długi weekend majówkowy :) Ja się leniłam na balkonie :)
Za to gdy tylko wróciłam w poniedziałek po pracy wziełam się za zamówioną przez koleżankę bransoletkę :) 
Wybiera się ona na Pierwszą Komunię swojej chrzestnicy i bardzo chciała taką bransoletkę.
Przed chwilą ją skończyłam, więc i zdjęcie niestety zrobione przy użyciu lampy, bo bransoletka jutro rano ląduje i nowej właścicielki więc nie będę miała kiedy zrobić innego zdjecia.


Miałam problem z zapięciem, nie jestem z niego zadowolona ale nie posiadam innych elementów do produkcji bransoletek, muszę zakupić jakieś części na przyszłość.

Dziś idąc do pracy skusiłam się na konwalie! Jak one pięknie pachną! Cały dzień w pracy cudnie mi pachniały :) 




Przez weekend majowy dostałam wyróznienia od Joanny i od Jagny

Dziękuje pięknie za te wyróżnienia. Cudownie jest je dostać ale coraz trudniej jest mi typować nowe osoby a i nie pisze aż tak często na blogu ostatnio i mało nie zapomniałam o nich, dlatego postanowiłam serdecznie PODZIĘKOWAĆ ZA WYRÓŻNIENIA ALE NIE CHCE KOLEJNYCH.

Mam nadzieję, że nikogo tym nie uraziłam.

No nic pozdrawiam serdecznie wszystkich idę czytać :) [ Pheosia mi dziś pożyczyła dwie oczekiwane przeze mnie książki, więc biorę się za czytanie! A mam już kilka innych pozycji od niej wypożyczonych ale jej książki czyta prawie cała moja rodzina!]

czwartek, 3 maja 2012

Poduszka na RASZ

 Witam Was :)
Jak majówka mija? bo mi niestety nie za ciekawie, ale nie będę tu narzekać.
Ja siedząc na balkonie i opalając się ukończyłam wczoraj moją poszewkę na RASZ, a dziś zrobiłam zdjęcia :)

Poduszka jest dwustronna :) Z jednej strony wiele elementów, natomiast z drugiej strony wykorzystałam jeden element wokół którego zrobiłam reszte :) Pięknie pasują bo mojej schizofrenicznej czerwonawej tapety ;-) oraz niebieskawych tapczanów :)


Podoba się Wam?

Pokaże Wam też, co dziś rano ujrzałam na mojej koniczce - 
nie wiem czy widać ale jakiś przedsiębiorczy pajączek zrobił sobie przez noc pajączynę na mojej bazyli :)
Szczerze gdyby nie rosa na pajęczynie pewnie bym jej nie zauważyła :) 
Mój aparat nie jest jakąś super lustrzanką (nie jest nawet lustrzanką :P ) wiec zdjęcie takie sobie :) Ale widać pajęczyne :)

Byłam dziś na mały spacerku i wszędzie kwitnie mój UKOCHANY BEZ! KOCHAM jego zapach!♥♥♥

Chciałabym mieć perfumy o jego zapachu :D - Takie małe marzenie ;-) Żeby czuś bez przez cały rok :D

Na koniec - jutro początek matur! Kasztanowce zakwitły wiec czas pisać matury ;-)
Życzę powodzenia wszystkim maturzystom! Połamania pióra :)

Miałam nie narzekać ale takie małe narzekanko -
nikt mnie nie zaprosił na grila czy działkę, mimo moich apeli na portalach społecznościowych :( postanowiłam dziś sama zrobić grila na balkonie ( chyba mogę bo nigdzie zakazu nie znalazłam ;-) ) i dupa! nie zapaliło sie :(
Kupiłam taki jednorazowy gril i okazał się niewypałem :( i musiałam znowu obejść się smakiem :(
No nic, ja uciekam oglądać Płocką Noc Kabaretową :)
Pozdrawiam

niedziela, 29 kwietnia 2012

Kwiatkowe broszki

Czy tylko ja przegapiłam wiosne? Czy jest więcej osób?
Witam Wam w tą słoneczna i upalną niedziele. Dawno nie pisałam, ale jutro idę jeszcze do pracy a potem tydzień wolnego :D więc obiecuje się poprawić z wpisami, zwłaszcza że nigdzie niestety się nie wybieram na majówkę. Ewentualnie z koleżanką na rower i jeśli mnie ktoś przygarnie, to na jakiegoś grila bym się wybrała :D

Jakiś czas temu zgłosiłam się do wyzwania u Wioli. I oto co zgłaszam - moje kwiatkowe broszki. Zaczełam od dwóch (dolny lewy róg) dla Pheosi , w rezultacie z muliny którą dostałam powstały 4 broszki, i tak się spodobały że zaczeły powstawać kolejne, niestety nie mam jednego zbiorczego zdjęcia więc musi być kolaż.

Tak wiec zgłaszam moje broszki do wyzwania:


Chciałam też Wam pokazać moje korale, które ukończyłam już jakiś czas temu ale nie miałam głowy żeby je sfotografować, dziś sie udało ;-)
Mam tylko mały problem i może któraś z Was mi doradzi. Czarne korale mi się kurcze kurzą... zbierają wszystkie drobinki niezależnie od tego czy mam je na sobie czy leżą w domu i nie wiem jak można je wyczyścić ( bo czyszczenie na mokro raczej odpada) jakieś pomysły macie?

Kończę też moją poszewkę na RASZ ale wątpie żeby udało mi sie skończyć ją do jutra ale mam nadzieje że nic się nie stanie jeśli skończe ją przez majówkę :) Ja dziś już zaliczyłam spacerek i marzy mi się odpoczynek nad wodą, szkoda że mam w okolicy tylko zalew w którym nie można pływać bo jest przeznaczony wyłącznie dla miłośników łowienia rybek :)


Z pozdrowieniami od łabędzia :

Dla pracujących życzę w ten Długi Weekend Majowy cieprliwości i wytrwałości w pracy, dla odpoczywający już teraz, życzę udanego wypoczynku a dla tych, którzy tak jak ja dopiero od wtorku będą odpoczywać życzę wytrwania jutro w pracy! :D



sobota, 21 kwietnia 2012

Zakładki i elementy z RASZ

Witam Was znowu w weekend :)
W tygodniu nie mam za bardzo jak pisać bo nie wyrabiam się z robótkami, jak to już kilka osób na blogach zauwazyło, coś chyba ta wiosna tak działa :) Poza tym nie mam kiedy robić zdjęć bo wieczorami zdjęcia nadal brzydko wychodzą, może za parę tygodniu wieczorem nadal będzie można robić zdjęcia bez flesza :)
Z góry też przepraszam moje partnerki z wymianek ale wszystko spakowane ale nie miałam kiedy podejść na pocztę, dobrze ze w pobliskim supermarkecie mam punkt pocztowy to jutro (ewentualnie jeszcze dziś!) tam podskoczę i wyślę :)
Wziełam się za RASZ bo końca miesiąca coraz mniej czasu :) Jak narazie zdecydowałam się na takie kolorki, może dorzuce jeszcze biały rządek :) Zobaczę jak to będzie wyglądało :)


 Wczoraj też po pracy czekała na mnie piękna niespodzianka! Jakiś czas temu upolowałam licznik u BigMamy i w nagrodę dostałam piękną żółtą kokardę :)
Dziękuję pięknie! Już jest przypięta do mojej czerwonej kurteczki :) Pasuje idealnie! Dziękuje


Jestem też na etapie zmasowanej produkcji zakładek :D
A tu się pochwalę nowym nabytkiem :D ♥♥♥ W domu w dniu premiery :) (no może bardziej już późnym wieczorem albo wczesną nocą, bo siostra przywiozła mi go dopiero o 23 ;-) )
Czytam i jest z każdą stroną coraz lepsza :D Mam ambintne plany skończyć ją max do jutra :)

A tu zakładka która wyląduję u pewniej miłej osóbki, która upolowała licznik u mnie :) Agnieszko nie posiadasz bloga ale będzie mi miło jak zostawisz jakiś ślad na blogu po sobie :) Dziś bądź jutro wyśle Ci ją :)
Mam nadzieje, że przypadnie Ci do gustu.


No nic idę próbować kończyć zaczęte robótki :) Czeka broszka i oczywiście RASZ :D
P.S. Zasiałam dziś na nowo moje zioła, na rozmarym brakło mi ziemi, muszę skoczyć do sklepu po nowy worek ziemi :D
Pozdrawiam i słonecznego weekendu życzę :)

niedziela, 15 kwietnia 2012

Zlot Superbohaterów, Kiermasz i moja nowa miłość - papierowa wiklina

Witam Was w tą deszczową niedzielę!
Wczoraj byłam na  Festiwalu Dziwnie Fajne a konkretnie na Zlocie Superbohaterów oraz na Kiermaszu Twórczej Reanimacji Odpadów.
Oto co przyniosłam z Kiermaszu:
Niestety z racji braku pieniążków nie mogłam nic kupić :( Ale były tam też fantastyczne warsztaty, na których nauczyłam się wyplatać przy użyciu papierowej wikliny :D A uczyła mnie właścicielka tej strony internetowej - http://makkirequ.pl/ Na zdjęciach widać moj pierwszy koszyczek! Zakochałam się w tym wyplataniu! Miałam dziś przygotowywać sobie materiały ale jakoś nie wyszło ;-)
Doniczka jest z puszki oklejona serwetka a podkładka do płytki CD pięknie oklejone :) To w ramach akcji wykorzystywania odpadów w domu :D


A oto mały przegląd zdjęć ze Zlotu Superbohaterów :
 I kilka prac z Kiermaszu:
Niestety nie wszyscy wystawcy przychylnym okiem spogladali na mnie z aparatem w ręku a i miejsca było momentami bardzo mało, jak dla mnie był zbyt mały namiot na taka liczbę wystawców na kiermaszu! Ale było super! Niestety później pogoda sie popsuła i ludzi ubywało. Ja znikłam o 16 bo juz zaczynało padać. Ale wiem że fajnie było!
W przyszyłym roku chciałabym spróbować swoich sił jako wystawca ale również iść w pochodzie! :D Szukam szalonej osoby która pójdzie obok mnie w pelerynce superbohatera!

No nic póki co życze Wszystkim udanego tygodnia i oby pogoda była ładniejsza niż zapowiadaja w TV :D
Pozdrawiam

środa, 11 kwietnia 2012

Po Świętach zakładki :)

Witam po Świętach :)
Mam nadzieję, że przeżyliście je pięknie :) Bo ja owszem :)
Chciałam pisać juz wczoraj ale niestety byłam padnieta po pracy a i nie miałam żadnych nowych zdjęć.
Na szczęście dzięki uprzejmości Pheosi dostałam zdjęcia mojej robótki a jej prezentu na zajączka :)
Czyż ona nie robi pięknych zdjęć?!


Hand Made by JoKo, Photo by Pheosia :)

Tak wogóle chciałam Was zaprosić na jej nowy blog http://drobiazgi-pheo.blogspot.com/ Ona poza pisaniem recenzji książek zajmuje się również rękodziełem :) Ja jestem ograniczona do szydełka a ona działa w wielu dziedzinach :) Dopiero zaczeła prowadzić swój nowy blog więc okażcie jej cierpliwość :) Serdecznie zapraszam :) Może to ją zmotywuje do nowego wpisu na swoim blogu :P
Moich zdjęć niestety nie mam zbyt dużo, mam już prawie gotowe podkładki na wymiankę z Bożenką czeka je jeszcze prasowanie i będą gotowe do wysłania :) Pokaże je dopiero jak moja partnerka w wymiance dostanie je do domu :)
Póki co nie pokazywałam jeszcze zawieszki, którą zrobiłam mamie na Święta, wisi w przejściu do kuchni :)


Jestem w trakcie produkcji korali i zakłądek, ostatnio mam fazę na zakładki :D Mam jeszcze inny wzór ale jeszcze go nie uwieczniłam na zdjęciu :) Jak zrobię ich więcej to zrobię grupowe zdjęcie :D

Na zakończenie zdjecie mojego baranka wielkanocnego :) Mój pierwszy taki baranek :) na szczęście moje sąsiadki mają duży wybór blach (baranek, zajączek) i wybrałyśmy z siostrą baranka :) Zdjęcie jako-takie bo robione w biegu przed wyjściem ze święconką do kościoła  :) Mam inne zdjęcia ale jeszcze ich nie zrzuciłam z aparatu :)


Mam też kiepskie wieści dotyczące moje balkonowego ogródka. Najwyraźniej ziemia, która mi zimowała zakwasiła się czy cos, bo dziś idę podlać moje zioła, bo od poniedziałku ich nie podlewałam (upss), patrzę a na nich pleśń! :( Jak narazie na lawendzie jej nie zauważyłam ale moja czerwona bazylia i cząber wylądowały w śmieciach! Musze kupić nową ziemię i nasionka! Oby tym razem mi przeżyły!

Nie wiem kiedy znowu napiszę na blogu, więc już dziś zapraszam wszystkich z Bytomia i okolic na Kiermasz Twórczej Reanimacji Odpadów w ramach Festiwalu Dziwnie Fajne. Najbliższy weekend Bytom przejmują Superbohaterowie! Więcej informacji o Festiwalu i Zlocie Superbohaterów http://www.myspace.com/superzlot oraz https://www.facebook.com/pages/Międzygalaktyczny-Zlot-Superbohaterów/107378899289558?ref=ts.




No nic idę kończyć zakładkę :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)