czwartek, 3 maja 2012

Poduszka na RASZ

 Witam Was :)
Jak majówka mija? bo mi niestety nie za ciekawie, ale nie będę tu narzekać.
Ja siedząc na balkonie i opalając się ukończyłam wczoraj moją poszewkę na RASZ, a dziś zrobiłam zdjęcia :)

Poduszka jest dwustronna :) Z jednej strony wiele elementów, natomiast z drugiej strony wykorzystałam jeden element wokół którego zrobiłam reszte :) Pięknie pasują bo mojej schizofrenicznej czerwonawej tapety ;-) oraz niebieskawych tapczanów :)


Podoba się Wam?

Pokaże Wam też, co dziś rano ujrzałam na mojej koniczce - 
nie wiem czy widać ale jakiś przedsiębiorczy pajączek zrobił sobie przez noc pajączynę na mojej bazyli :)
Szczerze gdyby nie rosa na pajęczynie pewnie bym jej nie zauważyła :) 
Mój aparat nie jest jakąś super lustrzanką (nie jest nawet lustrzanką :P ) wiec zdjęcie takie sobie :) Ale widać pajęczyne :)

Byłam dziś na mały spacerku i wszędzie kwitnie mój UKOCHANY BEZ! KOCHAM jego zapach!♥♥♥

Chciałabym mieć perfumy o jego zapachu :D - Takie małe marzenie ;-) Żeby czuś bez przez cały rok :D

Na koniec - jutro początek matur! Kasztanowce zakwitły wiec czas pisać matury ;-)
Życzę powodzenia wszystkim maturzystom! Połamania pióra :)

Miałam nie narzekać ale takie małe narzekanko -
nikt mnie nie zaprosił na grila czy działkę, mimo moich apeli na portalach społecznościowych :( postanowiłam dziś sama zrobić grila na balkonie ( chyba mogę bo nigdzie zakazu nie znalazłam ;-) ) i dupa! nie zapaliło sie :(
Kupiłam taki jednorazowy gril i okazał się niewypałem :( i musiałam znowu obejść się smakiem :(
No nic, ja uciekam oglądać Płocką Noc Kabaretową :)
Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. Kochana ja mam grilla elektrycznego, super rozwiązanie;)) jak mam ochotę to odpalam i grilluję;))) poducha pierwsza klasa!!! wykonałaś ją bardzo starannie!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie majówka upłynęła remontowo, ale nie narzekam, bo w końcu zrobiłam to co chciałam od dawna. Przy podusi to musiałaś się napracować, podziwiam:)
    Pajączek bardzo pracowity, wyczuł ziółko:)hehe
    a noc kabaretową również oglądałam:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń